Photo Rating Website
Strona startowa Czity PL czsza XTZ czachy gify czołg TP
Czyszczenie Kożuchów

aaaaZbigniew.Radwańskiaaaa

Temat: Prośba o pomoc w ochronie "Rzekotkowego Stawu"
RDOŚ oficjalnie wezwał dzielnicę ursynów do wyjaśnień i dostarczenia dokumentów w sprawie Rzekotkowego, wyznaczjąc termin 7 dni. W związku z tym w czasie dnia dzielnica dzielnie pracowała, przygotowując się na wizytację RDOŚ, usuwając gruby kożuch glonów na piowierzchni stawu oraz martwą łyskę z ukręcona głową. Przy okazji przedeptali dno stawu, gdzie jaja składają teraz traszki grzebieniaste .

dodane później
Co by nie być pozwanym za pomówienie, nie mamy pewności kto dokonał "czyszczenia stawu" i "porządkowania brzegów". Dzielnica zaprzecza, a nas przy tym nie było. We wtorek będzie wizytacja RDOŚ i tyle wiadomo.
Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=8495



Temat: [45l]Czarne wody
Dziękuję za podjęcie tematu. Przykro mi ale nie posiadam zdjęcia z glonami-chyba nawet wstyd byłoby je zamieścić. Glony ostatnio (listopad) przyjęły postać grubego kożucha o barwie zielono-czarnej głównie na dnie. W ciągu wiosny i lata były zielone i osiadały na wszystkim z wyjatkiem ryb- głównie na szybach. Obecnie akwa jest po czyszczeniu i nie mogę zamieścić zdjęcia.
Rybek nigdy nie było zbyt dużo, co do filtracji to mam Aquael fanminiplus. Filtr był czyszczony w wodzie z podmian. Próbowałem kiedyś Algetten ale 1 tabletka pomagała na około 1 tygodnia potem znowu zarastało.
Jeżeli bez zdjęcia glonów nie ruszymy dalej to wznowię temat jak będę dysponował zdjęciami.
Źródło: aqua-net.pl/viewtopic.php?t=7886


Temat: Problemy ze wzrostem roślin (parametry wydają się być dobre)
Obraz Twojego akwarium... Nie wiadomo od czego zacząć
Sprawa najłatwiejsza (ale tutaj może być mały problem) - biały "kożuch" na powierzchni wody - najłatwiej pozbyć się tego za pomocą surface skimmer, który trzeba podłączyć do wlotu filtra kubełkowego zewnętrznego ale Ty takiego nie masz Co do fitracji, czy potrzebne są Ci aż dwa filtry Może jakiś jeden zewnętrzny, porządny (IMHO łatwiejsze w czyszczeniu i zyskujesz miejsce w akwa). Rośliny nie lubią też zbyt dużego przepływu (wirowania) wody w akwarium.
Poziom CO2 w Twoim akwa to 6 - 9,5 ppm zdecydowanie za mało, minimum to 15 (15 do 30 ppm). Przy TwW = 8'n, pH powinienes utrzymywać na poziomie 7,0-7,2.
Rzeczywiście kiepsko z tą proporcją N do P, mało PO4, chyba za mało. Duża ilość NO3 wskazuje, że coś hamuje pobieranie azotu przez roślinki, może to być brak potasu (wskazują na to wspomniane przez Ciebie dziury w liściach i ciemnienie liści na krawędziach).
Jeśli ustabilizujesz stosunek NPK (NO3=ok.10 ppm : PO4=0,5-1 ppm : K=15-20 ppm) wtedy będziesz mógł zwiększyć dawkę mikro, tak aby Fe utrzymać na poziomie 0,25 ppm.
Tak więc w wielkim skrócie: IMO zwiększyć CO2, usunąć jeden filtr, przy podmianach wody nie dodawaj macro (nie wiem jakie masz parametry czystej wody bez dodatków nawozu), jak będzie wiadomo jaka jest woda bez nawozu macro, to wtedy będzie można dalej pokombinować, co dodać.
W przypadku "przesiadki" na filtr zewnętrzny gorąco polecam surface skimmer - rewelacja
Powodzenia.
Źródło: holenderskie.pl/forum/viewtopic.php?t=18581


Temat: Porady

Soda chemicznie oczyszczona jest niezbędna w każdej kuchni. Dodana na koniec noża nie zmienia smaku, a przyśpiesza gotowanie twardych rzeczy.


Jest też świetna na przypaleniznę, ile ja eksperymentowałam z różnymi środkami do czyszczenia....

a wystarczy na przypaleniznę w garnku nalać trochę wody, nasypać sody (lub proszku do pieczenia), odstawić, a potem zagotować - cały kożuch pięknie odłazi...
Źródło: erodzina.pl/viewtopic.php?t=6241


Temat: Porady

Jest też świetna na przypaleniznę, ile ja eksperymentowałam z różnymi środkami do czyszczenia....

a wystarczy na przypaleniznę w garnku nalać trochę wody, nasypać sody (lub proszku do pieczenia), odstawić, a potem zagotować - cały kożuch pięknie odłazi...


o spoko wiedzieć będzie jak znalazł na święta na pewno zrobię bigosik a zawsze uda mi się garnek przypalić
Źródło: erodzina.pl/viewtopic.php?t=6241


Temat: Odnawianie i czyszczenie odzieży skórzanej
Czyszczenie i barwienie skór napisał(a):[color=blue]
> Czyścimy i odnawiamy specjalistycznie odzież skórzaną : kurtki skórzane,
> kożuchy, futra, skóry owcze, kombinezony motocyklowe, itp. Poznań Os.Wichrowe
> Wzgórze pawilon 103, tel.(061) 826-10-50 [url]http://www.legan.republika.pl[/url]
>[/color]

Ze Katowice zadaja dostepu do morza to slyszalem, ale zeby Poznan do
Slaskich zloz wegla?? :-)

Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=18362


Temat: Odnawianie i czyszczenie odzieży skórzanej
Czyścimy i odnawiamy specjalistycznie odzież skórzaną : kurtki skórzane,
kożuchy, futra, skóry owcze, kombinezony motocyklowe, itp. Poznań Os.Wichrowe
Wzgórze pawilon 103, tel.(061) 826-10-50. Więcej informacji na
[url]http://www.legan.republika.pl[/url]

--


Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=9522


Temat: "Zmiękczanie" wody użytkowej. NIE RO (odwrócona

[Wspomnianą stację eksploatuję od kilku miesięcy. Efektem jest całkowity brak osadów na wylewkach i kożucha na herbacie :wink: Znacznie (ok 75%) spada zużycie proszku do prania.
Praktycznie stacja zużywa jeden worek soli pastylkowanej na miesiąc i ok 200l (nie sprawdzałem dokładnie) wody miesięcznie na płukanie złoża, zuzycie energi elektrycznej jest pomijalne. Do celów spożywczych wodę trzeba przegotować.
Odpływ produktów płukania podłączony jest do kanalizacji.
Jak dawkowałeś wcześniej proszek a jak dawkujesz teraz. Po czym widzisz że wcześniej sypałeś więcej ?
Ten worek soli pastylkowanej to ile to kg ? 30 ? Proszek do prania żona dawkuje kubkiem-miarką dołączonym do wiaderka. Kiedyś wsypywała do pralki prawie cały kubek, teraz 1/4 jego objętości (kubek ma podziałkę :wink: ). Ta sama sytuacja jest z płynem do prania i środkami do czyszczenia sanitariatów.
Pamiętam pierwsze pranie po zainstalowaniu zmiękczacza. Wsypaliśmy połowę poprzedniej ilości proszku i pralka puściła pianę :wink: , połowa pralni była mokra :lol: .
Worek soli pastylkowanej waży 25kG.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=90336


Temat: Wentylacja mechaniczna - czy ktoś sam policzył ?
Bardzo proszę wybacz mi, bo jestem po kilkugodzinnej dyskusji na IDENTYCZNY temat.

Jak chcesz mieć nieograniczone ilości świeżego powietrza, to kup kożuch i zamieszkaj w namiocie! Działkę masz!
Jak koniecznie MUSI być dom a w nim właściwe warunki, to W KOSZCIE DOMU każ postawić PEŁNĄ klimatyzację i bardzo dbaj o jej czyszczenie, konserwację itd.
Jeżeli rozmawiamy o NORMALNYCH warunkach - to nie wydziwiaj!
Nie rób z domu komory dekompresyjnej!
Nie wstawiaj wielouszczelkowych drzwi do każdego pomieszczenia!
Zrób to DOBRZE. Tak jak większość tutaj!
1,5cm szpara pod drzwiami.
Nawiew i wywiew tam gdzie trzeba.
Hygrometr na ścianie.
PRZESTAŃ się zadręczać tymi metrami3 na godzinę/osobę/pokój/noc itp.
Teraz też gdzieś mieszkasz i coś czujesz!
CO CZUJESZ!!! Możesz sobie policzyć JAK MASZ TERAZ?
Porównaj z tym jak chcesz mieć.

Na pewno się nie udusisz we własnym domu. Rura pod kominek Ci na to nie pozwoli. Rura z okapu jej pomoże.
Reszta to tylko droga do polepszenia tego co już wystarcza.
Zazwyczaj 0,2 wymiany na godzinę to już duży wypas!!!
Tyle idzie "normalnie". To powietrze. Dojdzie gdzie trzeba.
Jak zamieszkasz, to minimalne różnice wyrównasz nastawą anemostatu.
Budowa wentylacji z możliwością sterowania od 0 do 1 wymiany/godz to naprawdę wielki wypas. Rozwiązuje stany, gdy gościsz po malowaniu/remoncie ze 20 palących śmierdzące cygara osób! I do tego sytuację, gdy Ty im fundujesz gotowane żarcie!
Adam M.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=75360


Temat: problem po czyszczeniu filtra
problem po czyszczeniu filtra
  Mam problem z wodą po przeczyszczeniu filtra Tetra TecEx 700. Po leczeniu ryb musiałam włożyć węgiel aktywny, który wyjęłam po 7 dniach i przy okazji przepłukałam wszystkie pozostałe wkłady w kubełku. Zalałam filtr wodą (przepuszczoną wcześniej przez kationit - bo w ten sposób ją zmiękczam) i podłączyłam do akwarium. Przez 3 pierwsze dni woda zmętniała, ale przyszło mi do głowy, że to może jakieś syfki z rurek filtra. Faktycznie minął tydzień, a ja mam czystą wodę ale dla odmiany kożuch na powierzchni. Co z tym zrobić? Acha w akwarium jakby więcej zielenic na roślinach i szybach.
Źródło: akwarystyka.com.pl/showthread.php?t=55974


Temat: Problem po zatankowaniu złego paliwa - padniety pompowtrysk?
Cytat:
Chyba w naszej okolicy wiecej ludzi nacięło się na ich paliwie i spadła im sprzedaż, bo ostatnio na siłę wciskają jakieś promocje, nagrody i bonusy Dlatego ze taki pracownik jak ci to wciśnie to ma lepsza premie na koncie:)
Pracowałem na takiej stacji kiedyś. Zaraz znajdę swój post z innego tematu wkleję go tutaj

---------- Post added at 19:53 ---------- Previous post was at 19:50 ----------

mój cytat z innego tematu:
Panowie pracowałem kiedyś na stacji benzynowej," znanej renomowanej stacji". I powiem wam tak jak tankujecie bierzcie paragon, stacje są ubezpieczone i w razie czegoś jest szansa na wyrwanie kasy.
Wrócę do sedna jak pracowałem na stacji. Był lipiec lato popołudniu wpada ekipa do czyszczenia zbiorników, otwierają klapę a tam masakra. Na dnie pełno piachu, patyków liści na tym wszystkim pływa jakiś kożuch no mówię wam masakra żałuje że fotki nie walnąłem wtedy. Rozumiem pewnie pod drodze ze zbiornika są jakieś filtry czy coś, ale to może ulec awarii i syf wlać do baku. I tak jak tankujecie bierzcie paragony Nie pytajcie co to za cpn był nawet

---------- Post added at 19:54 ---------- Previous post was at 19:53 ----------

I może ci takie gówno zassało do baku.

---------- Post added at 20:00 ---------- Previous post was at 19:54 ----------

Kolego spróbuj powalczyć z nimi. Maja kamery na placu i na kasach. Powiedz że nie wziąłeś paragonu niech ci pokażą nagranie jak tankowałeś i jak płaciłeś. Może się uda, postrasz ich policją itd.
Źródło: forum.vw-passat.pl/showthread.php?t=54182


Temat: ***Pierwsza zima naszych *** PAŹDZIERNIKOWYCH 2009 *** maluszków !! ***
A propos przeziębień i katarków, to już się bałam, że i u nas coś się zaczyna, bo Olek miał (sorki) zielone kozuchy ;) ale był wesoły i nie miał gorączki. Postanowiłam więc zaczekać i co dzień zakraplam mu nosek solą fizjologiczną a raz lub dwa razy na dzień czyszczę nosek fridką.
Zielonych już nie ma ale co dzień jakaś zalega, pewnie od tego grzania kaloryferami. Wcześniej nie było nic do czyszczenia.
Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=192454


Temat: czyszczenie
szukam firmy w zamościu która zajmuje się renowacją kożuchów??????
Źródło: forumnasze.pl/viewtopic.php?t=8221


Temat: LEONBERGERY ADY
Taaaaak na super kożuch.Tylko często by go do czyszczenia trzeba oddawać :D :D :D :D :D :D :D
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=6365


Temat: czyszczenie skór
Gdzie na lewobrzeżu można oddać kożuch do czyszczenia?



Pozdrawiam,
Michał


Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=78451


Temat: czyszczenie skór

[color=blue]
> Gdzie na lewobrzeżu można oddać kożuch do czyszczenia?[/color]
To i ja się podepnę...
Kogo polecicie do odświeżenia "skóry" i jaki jest koszt?
Pozdrawiam



Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=78451


Temat: Czyszczenie komina
Witam.
Najbardziej zanieczyszczającym się miejscem w kominie jest jego część wystająca ponad dachem. Tam, na skutek dużej różnicy temperatury w samym kominie i na dworze (np. zimą) występuje największe wytrącanie się pary wodnej i osadzanie sadzy szklistej i na niej dopiero sadzy sypkiej (części stałych - czyli cząstek popiołu). I dla tego tam robi się bardzo szybko "kożuch" zwężający średnicę komina.
Jakoś nie bardzo wyobrażam sobie czyszczenia komina od dołu i "przyjmowanie na twarz" wszystkiego co spada z góry. Bo otwierając taką wyczystkę komin wytwarza sobie mały ciąg w jej kierunku i dużo sadzy poleci w naszą stronę.
Wyczystki o których mowa wyżej - w części komina ponad stropem, czy na poddaszu są "zaprzeszłością" z dawnego budownictwa, gdzie większość strychów nie miała żadnego ocieplenia, a sam strych miał nieraz pokaźną wysokość i generalnie zimą temperatura na nim często była taka jak na dworze. Tam właśnie komin zaczynał się brudzić tak jak obecnie to robi po wyjściu z pięknie ocieplonego wełną małego poddasza nieużytkowego współcześnie budowanych domów.
Innym zastosowaniem takich wyczystek był fakt iż wiele kominów w dawnym budownictwie było kominami "łamanymi", schodzącymi się w jeden duży komin zbiorczy na strychu właśnie. A wyczystki od dawien dawna umieszczano na załamaniach, bo tam sadza tworzyła "garby" zbierając się na załamaniu cegieł.
Obecnie grzechem "inwestorskim" jest nie zapewnienie łatwego dostępu do komina w celu jego wyczyszczenia przez kominiarza. Bo działa to tylko na szkodę właściciela domu. Można bardzo uszkodzić dachówki, gąsiory, blachę pokrycia dachowego, okna połaciowe, przez które czasem trzeba się przedostać na dach, czy orynnowanie, o które opiera się drabiny już na połaci dachowej by nie spaść. Nie mówiąc już o tym, co sądzi taki kominiarz o inwestorze, który ma w nosie jego bezpieczeństwo przy wykonywaniu jego codziennej pracy.
Stopnie i ława kominiarska przy kominie - to dla mnie coś tak oczywistego i normalnego jak wycieraczka przed pięknie wykafelkowanym przedpokojem czy szczotka do "kibla" w lśniącej łazience, które też mogą się mało podobać ale być muszą by "życie" było łatwiejsze.
Pod rozwagę przyszłym i aktualnym inwestorom...
Pozdrawiam.
Źródło: betaforum.muratordom.pl/showthread.php?t=142744


Temat: ODZIENIE
Oj, cos czuje ze ten temat urosnie....
Wstepnie wrzucam tekst ogolny, od Poznanskich Zielarzy.
Mysle, ze najmilej bylyby tu widziane foty lub wykroje, lub opisy pochodzace ze zrodel historycznych, bo jak wyglada wiking w wersji naszych rodzimych wikinskich druzyn, to wszyscy chyba wiemy (u dolu luzne gatki i lapcie, na gorze kolderka )


"ODZIEZ I UCZESANIE


Wikingowie bardzo dbali o swoj wyglad. Lubili sie kapac, zwlaszcza w cieplej wodzie (co nie powinno dziwic z uwagi na klimat). Wiekszosc domow wyposazona byla w laznie (pomieszczenie, w ktorym znajdowala sie wielka beczka z woda) oraz saune, w ktorej pare uzyskiwano poprzez polewanie woda rozzarzonych kamieni. Odziez czesto prano, co odbywalo sie poprzez pocieranie materialu o drewniana deske (przypomina to pozniejsze pranie na tarze). Do czesania uzywano grzebieni z rogu i kosci. Wsrod znalezionych przyborow toaletowych warto wymienic takze szczypczyki do depilacji oraz specjalne szufelki do czyszczenia uszu. Jeden z kronikarzy arabskich, bedac w wikinskim miescie Hedeby okolo 950 r. n.e. napisal, ze kobiety, chcac podkreslic urode, robily makijaz dookola oczu - podobnie jak wielu tamtejszych mezczyzn (!).

Ubranie szyto z plotna (wyrabianego z lnu i konopii), z welny oraz filcu (wytwarzanego z welny lub siersci zwierzat). O barwieniu materialow i kolorach odziezy wiecej w KSIEDZE ZIOL. Buty szyto glownie ze skory bydlecej, koziej czy owczej, rzadziej konskiej lub swinskiej. Najbiedniejsi nosili lapcie, wykonane z lyka lub kory drzewnej. Latem chodzono najczesciej boso, zima dla ochrony przed sniegiem noszono prawdopodobnie wysokie buty z cholewkami.

Stroj wikingow i Slowian nie roznil sie specjalnie miedzy soba (z wyjatkiem ubioru kobiecego - wikinskie kobiety nosily fartuszki, ktorych nie spotyka sie u Slowianek). Podstawowa roznica byla bizuteria i sposob jej zdobienia, choc niekiedy oczywiscie zdarzaja sie zapozyczenia. O ozdobach i stylach zdobniczych wiecej tutaj. O odziezy i ozdobach slowianskich wiecej w dziale ZYCIE CODZIENNE SLOWIAN.

Ubior meski

Mezczyzni nosili spodnie (proste lub typu 'szarawary', waskie przy goleni i szerokie, gesto plisowane od kolan w gore) i koszule siegajaca za biodra, a gdy bylo chlodniej - welniana koszule wierzchnia czy skorzany kaftan. Dla ochrony przed chlodem sluzyly im tez zapewne kozuchy oraz plaszcze w ksztalcie prostokata lub polkola. Ciekawostka moze byc fakt, ze nie noszono ich upietych symetryczne (to moda bizantyjskich klas wyzszych, ktora Europa przejela w wyniku krucjat), tylko spiete fibula na prawym ramieniu, gdyz zapewnialo to swobodny dostep do broni (w przypadku osob praworecznych, oczywiscie). Wikingowie nosili tez robione na szydelku rekawice z welny i czapki z welny i futra, a latem - kapelusze z pilsni lub slomy. Do przytrzymywania odziezy uzywano krajki albo skorzanego pasa ze sprzaczkami z kosci, rogu badz metalu, przy ktorym procz broni (miecz, noz, scramasax) znajdowala sie tez sakiewka (torebka) i rog. Na nogach nosili skorzane buty, niekiedy zapinane na guziki z rogu lub kosci, i welniane skarpety. Golen owijana byla krajka - dlugim paskiem tkanym z wielobarwnej welny (na kazda noge potrzeba bylo okolo 3 m. krajki)."

[ Dodano: 2006-09-30, 15:46 ]
Źródło: forum.villsvin.nazwa.pl/viewtopic.php?t=100



Zbigniew.Radwański

Designed By Royalty-Free.Org